My life is my dream ♥
niedziela, 3 listopada 2013
♥Zapraszam♥
Zapraszam na mojego nowego bloga . Komentujcie Obserwujcie , zadawajcie pytania , czekam http://storyofmylife999.blogspot.com/
wtorek, 11 czerwca 2013
♥Przepraszam
Hejka ;)
Bardzo was przepraszam że nic nie dodawałam ani M nic nie dodawała ale mam mase nauki i popraw że to masakra . Zaniedbuje was , wiem , ale niedługo się to zmieni . W najbliższym czasie pojawi się rozdział 5 . Jak znajdę czas to go dodam . Jest on już napisany , ale brak czasu :/ . Nie pojawi się on na pewno dzisiaj bo mam bierzmowanie siostry . Zobaczymy jak wyjdzie jutro , ponieważ mam lekarza :( . Jeszcze raz was przepraszam . A w ogóle ktoś czeka na kolejny rozdział ?
Ja lecę bo tak jak wspomniałam mam bierzmowanie siostry .
Papatki :*
wasza J .....
Bardzo was przepraszam że nic nie dodawałam ani M nic nie dodawała ale mam mase nauki i popraw że to masakra . Zaniedbuje was , wiem , ale niedługo się to zmieni . W najbliższym czasie pojawi się rozdział 5 . Jak znajdę czas to go dodam . Jest on już napisany , ale brak czasu :/ . Nie pojawi się on na pewno dzisiaj bo mam bierzmowanie siostry . Zobaczymy jak wyjdzie jutro , ponieważ mam lekarza :( . Jeszcze raz was przepraszam . A w ogóle ktoś czeka na kolejny rozdział ?
Ja lecę bo tak jak wspomniałam mam bierzmowanie siostry .
Papatki :*
wasza J .....
poniedziałek, 27 maja 2013
♥Zapraszam♥
Zapraszam was na mojego nowego bloga , którego prowadzę z przyjaciółką , to nie są opowiadania . Prowadzimy blog związany z modą a tu macie link do niego http://afashionfriends.blogspot.com/ . A co do kolejnego rozdziału to jest napisany ale nie mam czasu ani siły go dodać. Jak znajdę chwilę to go wam dodam . Zapraszam do obserwowania .
poniedziałek, 11 marca 2013
♥ Rozdział 4
Obudziłam się wczesnym rankiem . Maja jeszcze smacznie spała . Postanowiłam poczytać książkę , żeby zająć się czymś czekając na pobudkę koleżanki . No więc jak postanowiłam tak zrobiłam . Po dłuższym czasie usłyszałam głos Majki .
- Ciekawa ? - spytała
- Bardzo - zbyłam ją jednym słowem i wróciłam do czytania lektury .Jednak źle się z tym czułam i przerwałam czytanie . Zaczęłyśmy rozmawiać . Opowiedziałam jej całą moją historię począwszy od adopcji , a kończąc na dzisiejszy pobycie w szpitalu . Ona zaś mi dlaczego trafiła w to samo miejsce co ja . Okazało się że będzie miała usuwany jeden z migdałków . W trakcie naszej rozmowy do sali wszedł lekarz .
- Dzień dobry - przywitał się , jednak na jego twarzy nie zakwitł uśmiech jak za każdym razem .
- Dzień dobry - odpowiedziałyśmy chórem
- Niestety mam zła wiadomość dla ciebie Julio - oznajmił - Jeżeli nie chcesz rozmawiać tutaj możemy wyjść na korytarz .
- Nie , może pan mówić przy Majce - zaoponowałam szybko
- No dobrze - westchnął - Ostatnim razem jak do nas trafiłaś do nas badania wyszły niejasne . Nie byliśmy pewni co do twojej choroby , ale teraz jesteśmy . Masz niewydolność serca , przykro mi .
- Że co ?! - krzyknęłam - Pan sobie chyba żartuje .
- Nie żartuję .- odpowiedział
- Zajebiście . Dopiero co dostałam drugą szanse od życia i już mam je stracić ? - spytałam zbulwersowana .
- Jeżeli znajdzie się dawca , będziesz mogła zdecydować czy chcesz przeszczep , ale zanim to nastąpi muszę dostać zgodę rodzica . - powiedział
- Zajebiście , to ja już wolę umrzeć ! - krzyknęłam .
Lekarz jeszcze coś do mnie mówił , ale ja nie miałam zamiaru go słuchać . Zerwałam się z łóżka . Wybiegłam z sali wpadając na Willa . Zaczął mnie wypytywać co się stało , ale nie otrzymał odpowiedzi . Jego uścisk nie był na tyle silny więc zręcznie wydostałam się z jego objęć i biegłam dalej w stronę drzwi wyjściowych . Nie zwracając uwagi na nic biegłam przed siebie , jak najdalej od tego miejsca , od ludzi . Jednak po kilku minutach biegu musiałam się zatrzymać . Z trudnością łapałam oddech , w głowie zaczęło mi się kręcić . Ostrożnie podeszłam do najbliższego drzewa . Osunęłam się na ziemie . Na drodze przemknął jakiś ludzki kształt . Jednak po chwili nastała ciemność , a wraz z nią przepadło wszystko co do tej pory było widoczne dla moich oczu .
♥ Will ♥
Wybiegłem zaraz za Julią . Na szczęście mnie nie zauważyła . Po kilku minutach zatrzymała się , a wraz z nią i ja . Przyglądałem jej się przez chwilę , dopóki nie zauważyłem , że osuwa się na ziemię . Wtedy ruszyłem w jej stronę , prze moment miała otwarte lecz po chwili zamknęły się a ona przestała się ruszać . Wtedy wiedziałem , że musi być coś nie tak . Podbiegłem do niej , wziąłem ją na ręce i uważając by jej nie upuścić wyciągnąłem telefon z kieszeni i zadzwoniłem po pogotowie . Po niecałych 5 minutach jechaliśmy już z powrotem do szpitala . Po mimo moich niezliczonych pytań na żadne nie dostałem odpowiedzi . Gdy dojechaliśmy Julię gdzieś zabrano , a ja zostałem sam na korytarzu . Postanowiłem zadzwonić do Fabiana .
- No siema co jest ? - przywitał się
- Julia 15 minut temu wybiegła ze szpitala cała roztrzęsiona . Pobiegłem za nią , w pewnym momencie zatrzymała się i ostrożnie podeszła do najbliższego drzewa i zemdlała . Wtedy zadzwoniłem po karetkę . Na razie zabrali ją gdzieś , a ja siedzę sam na korytarzu i czekam . - powiedziałem .
- Kurwa to już trzeci raz . Dobra zaraz tam będę . - po tych słowach rozłączył się .
Po 10 minutach zobaczyłem go wchodzącego do budynku . Wstałem z krzesła i powędrowałem w jego stronę .
- Siema - przywitałem się
- Siema , już coś wiadomo ? - spytał
- Nie , mi nic nie chcą powiedzieć - odpowiedziałem
- Dobra tam jest jakiś lekarz , chodź spytany - wskazał ruchem ręki po czym ruszył w stronę tego człowieka . Dołączyłem do niego . Niestety ten lekarz nic nie wiedział o stanie zdrowia Juli , ale dowiedzieliśmy się że wczoraj jakaś Maja dołączyła do jej sali . Ruszyliśmy ku pokojowi , w którym tymczasowo zamieszkała siostra Fabiana . Gdy weszliśmy do sali Maja spała . Mój przyjaciel chyba tego nie zauważył . Dziewczyna tak jak myślałem po chwili się obudziła . Sądziłem , że się zaraz na nas wydrze , ale ona tylko spojrzała najpierw na mnie potem na Fabiana po czym spuściła wzrok i się zarumieniła .
- Przepraszam , nie chcieliśmy cię obudzić - wypaliłem .
- Mhm - mruknęła .
- Jestem Will a to jest Fabian - przedstawiłem nas .
- To ty jesteś Will . Julia opowiadała mi o tobie - powiedziała .
- Wiesz co jest mojej ......... siostrze ? - spytał mój przyjaciel .
- Ta..ta...tak - zająknęła się .
- A powiesz nam ? - spytałem
- Jest chora tylko tyle mogę wam powiedzieć - odpowiedziała - Wiem na co , ale ja wam nie mogę powiedzieć , sama wam powie w odpowiednim czasie .
Oszczędziła nam zbędnych pytań . Po chwili do sali wszedł lekarz . Wprowadzono Julię a zabrano Maję . Dziewczyna spała , lekarz powiedział że jak chcemy tu zostać to musimy być cicho , ponieważ pacjentka jest wyczerpana , a po tym opuścił pokój . Usiadłem na kanapie i zatraciłem się w potoku moich myśli .
- Ej Will żyjesz ? - spytał Fabian wyrywając mnie z zamyślenia .
- Nie kurwa , zdechłem - odpowiedziałem sarkastycznie .
- Idę poszukać lekarza . Chciałbym się dowiedzieć co dolega Majce . Zostaniesz z ........ no wiesz , z nią ? - wskazał ręką na dziewczynę . Skinąłem głową , a po chwili zostałem już sam .
Zastanawiałem się co może dolegać Juli , ale nic sensownego nie przychodziło mi do głowy . Po chwili wstałem kanapy ,wziąłem krzesełko i postawiłem je koło łóżka brunetki . Usiadłem na nim i zacząłem się wpatrywać w bezbronną twarz dziewczyny . Próbowałem poukładać sobie w głowie życiorys Juli . Nagle do sali wszedł Fabian .
- Nadal nie przytomna ? - spytał
- Mhm - przytaknąłem .
- Nawet lepiej , nie muszę się zajmować tą sierotą - powiedział , po czym usiadł na kanapie .
- Za co ty ją tak nienawidzisz ?! - krzyknąłem
- Sam fakt , że jest z domu dziecka mi wystarczy ! - odkrzyknął
- Proszę cie myślisz , że ja w to uwierzę ? Nienawidzisz jej bo nie możesz dopuścić by Julia zajęła miejsce twojej zmarłej siostry ! - wykrzyknąłem mu to w twarz , a on nienawidził jak mówiono o jego siostrze .
- Zamknij kurwa ryj . Jeżeli masz zamiar bronić tej suki to zapomnij , żę będziemy przyjaciółmi !- znowu krzyknął .
- Jesteś jakiś pojebany ! - rzuciłem i wyszedłem z sali . Nie był to najlepszy pomysł zostawić Julię z Fabianem , ale musiałem ochłonąć po kłótni z przyjacielem . Poszedłem się przejść . Nie powinienem się z nim sprzeczać . Mogłem mu przytakiwać , a prawdę zatrzymać dla siebie .
- O kurwa ! - wyrwało mi się . Przecież jak krzyczeliśmy to mogła się obudzić Julia . Szybko zawróciłem do jej sali .
..........................................................................
Przepraszam że tak długo musieliście czekać i że jest taki
krótki ale nie miałam pomysłu i szczerze nie podoba mi się
ten rozdział . No ale opinią wy się zajmiecie . No więc ten rozdział
napisałam ja J a następny napisze M .
Czytasz - komentuj
Z góry dziękuje :*
sobota, 23 lutego 2013
♥Nominacja ♥
No więc zostałam nominowana do Liebster Award . Poniżej odpowiem na pytania , ale ja nie będę nikogo nominować , ponieważ ja nie czytam za dużo blogów . Właściwie to 4 może 5 , ale druga blogerka która razem ze mną prowadzi tego bloga może nominuje kogoś , wasza J .
1.Jak długo jesteś blogerką ?
Jestem blogerką od 06.06.2012
2.Skąd bierzesz pomysły na posty ?
Pomysły biorę z głowy , czasami z zaobserwowanych sytuacji wśród ludzi ale i też ze snów .
3.O czym jest twój post ?
Ten akurat post zawiera odpowiedzi na pytania z Liebster Award , ale inne posty zawierają kolejne rozdziały historii .
4.Opisz siebie w 5 słowach .
Szalona , w większości przypadków odważna , czasami wredna , dość inteligenta , niezależna .
5.Jesteś religijna ?
Nie za bardzo .
6.Kim chcesz być w przyszłości ?
W przyszłości chciałabym być projektantką mody lub pisarką .
7.Jakie masz marzenie ?
Chciałabym wyjechać kiedyś do Francji i tam otworzyć swój dom mody albo napisać zajebistą książkę .
8.Co cię natchnęło do napisania bloga ?
Moja koleżanka .
9.Ulubiony kolor ?
zielony .
10.Masz rodzeństwo ?
Niestety tak .
11.Co leży na twoim biurku ?
Na moim biurku leży piórnik , porozwalane przybory do szkoły , kubki , skarbonka , kolczyki , koszyczek z pierdołami , kalendarz itd.
1.Jak długo jesteś blogerką ?
Jestem blogerką od 06.06.2012
2.Skąd bierzesz pomysły na posty ?
Pomysły biorę z głowy , czasami z zaobserwowanych sytuacji wśród ludzi ale i też ze snów .
3.O czym jest twój post ?
Ten akurat post zawiera odpowiedzi na pytania z Liebster Award , ale inne posty zawierają kolejne rozdziały historii .
4.Opisz siebie w 5 słowach .
Szalona , w większości przypadków odważna , czasami wredna , dość inteligenta , niezależna .
5.Jesteś religijna ?
Nie za bardzo .
6.Kim chcesz być w przyszłości ?
W przyszłości chciałabym być projektantką mody lub pisarką .
7.Jakie masz marzenie ?
Chciałabym wyjechać kiedyś do Francji i tam otworzyć swój dom mody albo napisać zajebistą książkę .
8.Co cię natchnęło do napisania bloga ?
Moja koleżanka .
9.Ulubiony kolor ?
zielony .
10.Masz rodzeństwo ?
Niestety tak .
11.Co leży na twoim biurku ?
Na moim biurku leży piórnik , porozwalane przybory do szkoły , kubki , skarbonka , kolczyki , koszyczek z pierdołami , kalendarz itd.
sobota, 9 lutego 2013
♥PRZEPRASZAM ♥
Bardzo was przepraszam ale kolejny rozdział na razie nie dodam , ponieważ jutro rano wyjeżdżam na tydzień w góry , a nie zabieram laptopa więc nie będę miała jak napisać . Tuż po powrocie będę musiała nadrobić zaległości w szkole więc pewnie też się nie pojawi nowy rozdział . Na pewno jak znajdę czas to dodam . Jeszcze raz bardzo przepraszam wasza J .
środa, 23 stycznia 2013
♥ Rozdział 3.
Zdziwiona włożyłam telefon do kieszeni i poszłam do holu założyć buty. Ubrana wyszłam przed dom i podeszłam do
czekającego już na mnie Willa, zmieszana przywitałam się, po czym założywszy
kask wsiadłam na motor. Chłopak odpalił
silnik i wyjechał z podjazdu na ulice, w pewnym momencie coś zaczęło się dziać
z motorem, zatrzymaliśmy się żeby sprawdzić usterkę. Will opar maszynę na
stopce i zaczął oglądać jej części, w końcu wstał i pokręcił głową z
niezadowoleniem.
- Co się stało.? –
zapytałam.
- Coś nie gra ze
sprzęgłem i hamulcami.
- no to co zrobimy.? Znasz się na tym.?
- no..yy..nie. – powiedział.
- No pięknie! Jeszcze tego mi brakowało! Dzięki ci Boże ze
tak mnie każesz! – wykrzyczałam te słowa w kierunku nieba, gdzie prawdopodobnie
przesiaduje bóg.
- Musimy iść na pieszo, jeśli chcemy żyć. – powiedział Will.
- Super! Fajnie, to w drogę..! – powiedziałam i zaczęłam iść
w kierunku przeciwnym niż parę minut temu.
Szłam tak sama myśląc o …o wszystkim, o cały moim pieprzonym
życiu i o całej gównianej przyszłości , która zapewne czeka mnie na ulicy jako
żul śmietnikowy. W tej chwili dołączył
do mnie Will z motorem po prawej stronie, połowę drogi przeszliśmy w krępującej
ciszy, którą przerwał chłopak.
- Przepraszam.
- że za co.? – pytam.
- No za to wszystko..
- Ty nie masz za co mnie przepraszać, nie twoja wina. To mogło się przydarzyć każdemu o każdej
porze. – powiedziałam.
- No ale akurat w
trakcie naszej randki ..
- Zaraz..Jakiej znowu randki.? – przerwałam.
- No tej..na , której Teraz jesteśmy..
- To nie jest Randka. – zaprzeczyłam.
- Oczywiście że jest.
- Nie, nie jest i koniec dyskusji. Znamy się dopiero ..hymm..z kilka godzin i ze
niby randka.? Nie ma mowy. – powiedziałam i przyspieszyłam. Za zakrętem znaleźliśmy się na ulicy przy
której stał ‘ mój dom’. Zaczęłam iść jeszcze szybciej, nie oglądając się za
siebie doszłam do furtki i otworzywszy ją weszłam na podwórko.
- Zaczekaj – usłyszałam krzyk Willa.
- Nie! – krzyknęłam i weszłam do domu.
Zdjęłam buty i kurtkę, po czym weszłam do salonu , w którym
leżał nachlany Fabian. Podchodząc do kanapy żeby przykryć go kocem leżącym na
podłodze, zemdlałam.
Fabian.
Obudziłem się po południu na kanapie w salonie, podniosłem się
do pozycji siedzącej po czym włączyłem telewizor. Oglądając mecz, kątem oka
dostrzegłem dziwny kształt na podłodze nie daleko sofy, spojrzałem w tamtą
stronę i ujrzałem Julie leżącą na kocu. ‘ Sierota nie umie na łóżku spać. ‘ –
pomyślałem. Ignorując dziwaka powróciłem
do mojej ukochanej piłki nożnej, gdzieś po kilku programach zorientowałem się
że ona wciąż śpi. Zirytowany wrzasnąłem :
- Wstawiaj ! Nie będziesz się obijać!
Zero reakcji z jej strony, podszedłem do niej i odwróciłem
ją na plecy. Z przerażeniem wpatrzyłem
się na krew cieknącą z jej ust. W pośpiechu sprawdziłem dziewczynie tętno i
ułożyłem ciało w bezpiecznej pozycji, wyjąłem telefon z kieszeni i zadzwoniłem
na pogotowie. Nie minęło piętnaście minut a już usłyszałem syrenę i wjeżdżające
auto na podjazd. Podbiegłem do drzwi i wpuściłem do domu ratowników. Oni
zbadali Julię, po czym delikatnie położyli ją na noszach i wynieśli do karetki.
- Pan wzywał pogotowie.? – zapytał jeden z ratowników.
- Tak. Proszę mi powiedzieć co z nią będzie.
- A kim pan dla nie jest.?
- Ona jest moją..Siostrą. Bardzo mi zależy na jej zdrowiu.
Do jakiego szpitala ją zabieracie.?
- Do świętej Elżbiety. Nie ma czasu proszę jechać z nami albo
zostać w domu. – powiedział po czym wyszedł.
Wybiegając z domu złapałem kurtkę i w pośpiechu wsiadłem
do karetki. Przez całą drogę nie mogłem oderwać wzroku od twarzy brunetki.
Dopiero gdy dojechaliśmy na miejsce otrząsnąłem się, wyszedłem z karetki i popędziłem
za lekarzami pchającymi Julię w nie znanym mi kierunku, w pewnym momencie przed
jednymi drzwiami zatrzymała mnie pielęgniarka i oznajmiła mi że nie wolno mi
tam wchodzić. Lekko nerwowo wyjąłem ponownie telefon z kieszeni i zadzwoniłem
do rodziców.
Pierwszy sygnał…. drugi sygnał…. Trzeci..
- Hallo.? – usłyszałem ojca.
- Julia jest w szpitalu. To chyba coś poważnego. Przyjeżdżajcie
do świętej Elżbiety. – powiedziałem po
czym rozłączyłem się.
Julia.
Znalazłam się w kompletnej ciemnościach, rozglądając się próbowałam dostrzec jakieś światło, ale nic z tego kompletna otchłań czerni. Trochę przestraszona usiadłam prawdopodobnie na jakimś dywanie, przyciągnęłam nogi do siebie i czekałam co się wydarzy w najbliższym czasie. Po chwili w oddali zapaliło się małe światełko, które zaczęło po woli rosnąć, aż w pewnym momencie doszło do mnie i pochłonęło mnie w całości.
♠
Otworzyłam oczy i nad sobą ujrzałam Willa, a obok mnie trzymającego moją rękę Fabiana. Od razu wyrwałam ją z jego uścisku i spojrzałam na niego groźnie.
- Co ja tu robię Will.? - zapytałam.
- Dokładnie nie wiem. Musisz się zapytać Fabiana. To on wezwał karetkę.
- Więc Debilu... co ja u diabła tu robię.? - zwróciłam się do ' brata'.
- Leżysz jak byś nie widziała idiotko. - powiedział.
- Nie no geniusz! Pytam się dlaczego wylądowałam w szpitalu!
- Zemdlałaś to zadzwoniłem po karetkę. ! Ale ostatni raz pomogłem komus takiemu jak ty.!
- I dobrze! Mam już dość oglądania twoje zapyziałej twarzy!
- Mogłem cie zostawić żebyś umarła! Było by Wszystkim lepiej! - Wstał i wychodząc dodał - Dziwka.
- Co za Ciota! A niech go...
- Jula uspokój się. nie możesz się denerwować - oznajmił Will.
- No ale jak ten idiota...
- Nie wracajmy do niego. Zapomnij o nim i się uspokój. - przerwał mi.
- No dobrze.. Więc powiedz mi gdzie są...Rodzice.?
- Nie mogli przyjechać...
- Rozumiem. Nie no nic.. mam prośbę.. możesz zostawić mnie sama.? - zapytałam.
- Jasne. Jak coś będę za drzwiami. - powiedział i wyszedł.
Usiadłam na łóżku i analizowałam wszystko co przydarzyło mi się od przeprowadzki do nowego domu. Stwierdziłam że musi być coś ze mną poważnego kiedy przyjdzie lekarz wszystkiego sie dowiem. Moje rozmyślenia przerwała pielęgniarka wprowadzająca łóżko z przytomną dziewczynom i ustawiła je niedaleko mojego.
- Poznajcie się dziewczyno, od dzisiaj będzie razem dzieliły pokój - uśmiechnęła sie do nas, po czym opuściła pomieszczenie.
- Jestem Maja. Mam nadzieje że się zaprzyjaźnimy. - usłyszałam głos dziewczyny. Odwróciwszy się w jej stronę uśmiechnęłam się i wyciągnęłam rękę do brunetki.
- Jula. Miło mi i też mam nadzieje że się dogadamy. - Maja uścisnęła moją rękę i odwajemniła uśmiech.
Już po kilku godzinach siedzenia razem w jednej sali, zachowałyśmy się jak najlepsze przyjaciółki znające się od dziecka. Widać było po nas ze zżyłyśmy się trochę, mam szczerą nadzieje ze nasza znajomość będzie trwać bardzo długo...
Mamy już 3!. Strasznie przepraszam że długo nie dodawałam ale chorowałam na brak weny! ;P
Ale pisałam...pisała i pisała i macie cały trzeci!
Mam nadzieje ze się wam spodoba!
Czytałeś - Został swoja opinie w komentarzy. ;D
Wasza M. ;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)