sobota, 5 stycznia 2013

♥ Rozdział 2

                                                            ♥Julia♥

- Co ty kurwa robisz ? - wydarłam się
- Pomagam ci , nie widać - odpowiedział
- To się odpierdol , przecież mnie nienawidzisz ! - znowu krzyknęłam
- Nie dość , że ci pomagam , to jeszcze pretensje . Nie no kurwa , miło . - powiedział
- A ktoś cię prosił ! - wykrzyknęłam , po czym zaczęłam kaszleć krwią
- Wstawaj , jedziemy do szpitala ! - krzyknął , a jego głos był tak przenikliwy , że nie sprzeciwiałam się tylko powoli wstałam z łóżka . Chłopak chciał mi pomóc i tak mnie złapał , że nie mogłam się wyrwać z jego uścisku . Co chwilę z mojej buzi wypływała strużka krwi . Zeszliśmy razem na dół i w drzwiach ujrzałam jakiś chłopaków .
- Fabian co to za laska ? - powiedział jeden z obecnych
Chciał odpowiedzieć , ale zaczęłam się dusić wypluwając kolejną krew .
- Pomóżcie mi . Muszę zawieść ją do szpitala - powiedział Fabian
... - stali wpatrzeni we mnie jak zahipnotyzowani
- No kurwa ruszcie się , chcecie żeby się wykrwawiła ?! - krzyknął
Ocknęli się jak z transu , podbiegli do mnie . Jeden wziął mnie na ręce , drugi poszedł gdzieś z Fabianem , a trzeci torował nam drogę . Nie miałam siły już na wszystko patrzeć , dlatego oparłam głowę o ramie chłopaka i zamknęłam oczy . Po kilku minutach usłyszałam dźwięk odpalonego silnika . Samochód zatrzymał się i wtedy wiedziałam , że stoimy pod szpitalem . Otworzyłam powoli oczy i spojrzałam na trzymającego mnie chłopaka . Uśmiechnął się promiennie po czym nie chętnie oddał mnie '' bratu '' . Fabian wziął mnie w swoje ramiona i zaniósł do środka , a reszta wzięła jakąś torbę i dołączyła do nas . Po wejściu do szpitala od razu zostałam zabrana na jakieś dziwne badanie . Po 2 godzinach trafiłam na swoją salę i zasnęłam .


                                                                   ♥Fabian♥

Siedzieliśmy na krzesełkach w recepcji i czekaliśmy na jakieś wieści o Juli . Po dwóch godzinach przyszedł lekarz i oznajmił że moja '' siostra '' leży w swojej sali . Zerwałem się z krzesła i pobiegłem do niej . Gdy wszedłem do pokoju dziewczyna smacznie spała . Po cichutku wziąłem krzesełko i usiadłem obok niej . Złapałem ją delikatnie za rękę , wtedy niespodziewanie otworzyła oczy i zabrała swoją dłoń .
- Jak się czujesz ? - wypaliłem
- A co cię to interesuje ! - krzyknęła
- Tylko spytałem , ale nie to nie - powiedziałem obojętnie
- Spieprzaj stąd ! - krzyknęła
- Nie będziesz mi mówiła co mam robić ! - powiedziałem ostro
- Spierdalaj ! Nie chce cię więcej widzieć zadufany w sobie pedale ! - wydarła się .
Wtedy nie wytrzymałem i uderzyłem ją . Nie miałem zamiaru patrzeć jak ryczy dlatego jak najszybciej wyszedłem z sali trzaskając drzwiami . Moi przyjaciele musieli usłyszeć naszą rozmowę , jeżeli można tak to nazwać bo wypytywali mnie , czemu krzyczeliśmy . Powiedziałem im że nie mam ochoty o tym rozmawiać i skierowałem się do wyjścia . Spytali dlaczego wychodzę , a ja odpowiedziałem , że jeśli ta suka tak odwdzięcza się za pomoc to niech sobie radzi sama . Wsiadłem do auta i odpaliłem silnik . Jednak powstrzymałem się przed odjazdem , ponieważ stwierdziłem że w domu będę miał nieźle przejebane za to że ją zostawiłem samą ,więc postanowiłem posiedzieć w aucie .

                                                            ♥Julia♥

Gdy się obudziłam zobaczyłam Fabiana , trzymał mnie delikatnie za rękę i wpatrywał się we mnie . Pośpiesznie ją zabrałam .
- Jak się czujesz ? - spytał od razu
- A co cię to interesuje ! - krzyknęłam
- Tylko spytałem - powiedział niewinnie
- Spieprzaj stąd - ostry ton zagórował w moim głosie
- Nie będziesz mi mówiła co mam robić - powiedział
- Spierdalaj ! Nie chcę cie więcej widzieć ty zadufany w sobie pedale - wydarłam się .
Wtedy wstał energicznie z krzesełka i mnie uderzył w twarz . Łzy zaczęły mi spływać strumieniami po policzkach , a do tego ten jeden tak cholernie bolał . Mój ukochany "braciszek" opuścił salę , a ja się jeszcze bardziej rozryczałam . Podciągnęłam nogi do piersi i oparłam głowę na kolanach , po których po chwili spływały moje  słone kropelki . Po chwili do pokoju wszedł jakiś chłopak , Widząc go pośpiesznie otarłam zły , które mimo to i tak dalej płynęły po mich policzkach . Postać wzięła krzesełko na którym wcześniej siedział Fabian i usiadła koło mojego łóżka .
- Hej , jak się czujesz ? - spytał
- A...a...nie widać - odpowiedziałam
- Przepraszam za to głupie pytanie . Ach zapomniałbym jestem Will . - powiedział uśmiechając się i podając mi rękę na przywitanie .
- A ja Julia - odparłam podając chłopakowi rękę .
- Wiem . Co się stało ? - spytał trochę zaniepokojony. 
- Nic , pokłóciłam się z tym debilem , po czym nazwałam go zadufanym w sobie pedałem - odpowiedziałam .
- Ale to nie przez to chyba płaczesz ? - zapytał znowu
- Nie , po tych słowach uderzył mnie - na te słowa wybuchnęłam jeszcze większym płaczem , co chłopak skomentował zamknięciem mnie w uścisku . Nie wiem czemu ale w tym momencie poczułam się przy nim bezpieczna . Po chili do sali wszedł lekarz .
- Dzień dobry Julio - powiedział mężczyzna w białym fartuchu .
- Dzień dobry - odpowiedziałam odklejając się od Willa .
- Na razie na badaniach nic nie wyszło , więc nie mam prawa cie tu trzymać . Jak chcesz możesz wrócić dzisiaj do domu  - oznajmił
- Dziękuje - podziękowałam po czym pośpiesznie zaczęłam schodzić z łóżka . Nie miałam właściwie nic do pakowania bo torba , którą chłopcy wzięli nawet nie była rozpakowana . Wyciągnęłam z torby jakąś bokserkę i dresy po czym wraz z nimi poszłam do łazienki .

                                                                            ♥

   Siedziałam w salonie oglądając jakąś komedie , która nawet nie była śmieszna . Wyłączyłam telewizor , wstałam z kanapy i udałam się do kuchni . Ku mojemu zdziwieniu w pomieszczeniu nikogo nie było . Mój wzrok przykuła mała karteczka na stole . Wzięłam ją po czym zaczęłam czytać.

" Twój brat jest w klubie , nie martw się zawsze zatapia problemy w alkoholu . Wziąłem sobie twój numer telefonu od niego . Jeśli nie masz nic przeciwko jeździe na motorze i się nudzisz to wyjdź przed dom.                                                                                                                       Will"


....................................................................
No i mamy 2 .
Ten rozdział napisałam ja J .
Myślę że się komuś spodoba .
Przepraszam że dawno nie dodałam tego rozdziału ale wiecie szkoła i jeszcze taki jeden problem .
No ale nareszcie jest .


2 komentarze:

  1. Hejka! Przeczytałam już pierwszy rozdział i zostawiłam tam swoją opinie, a teraz czas na drugi ;) No to może tak... Ten rozdział jest również ekstra napisany jak tamten, ale mam dwie uwagi. Jeśli piszecie np. dwa fragmenty z punktu widzenia dwóch osób to jeśli pisałyście dialog z punktu widzenia chłopaka, nie musicie go powtarzać pisząc z punktu widzenia dziewczyny. Czytelnik już wie co kto powiedział i jest to zbyteczne. Poza tym akcja się dzieje i postacie też są odpowiednio dobrane :) I jeszcze jedna uwaga. Bo na stole była karteczka od Willa, ale co jeśli on zostawił tą karteczkę jakiś czas temu? Stał tak pod domem? Poza tym wszystko jest ekstra i obydwie świtnie piszecie. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy ci za wyrażenie swojej opinii o moich i Koleżanki rozdziałach. ;d a CO do twoich uwagi to J postara się już nie pisać powtarzających się dialogów.
    `
    ` M. ;*

    OdpowiedzUsuń